Zapraszam wszystkich odwiedzających do wspólnego wędrowania drogami rzeczywistości duchowej. Życie doczesne jest walką o życie wieczne; jest to walka pomiędzy Królestwem Boga, a królestwem złego ducha. Toczy się ona o każdego człowieka - również o Ciebie, Drogi Czytelniku. Toczy się ona nieustannie.

Blog ten ma na celu formację duchową oraz informowanie o zagrożeniach i pułapkach zastawianych przez złego ducha w celu udaremnienia zbawiania człowieka. Jeżeli złapiemy Jezusa za rękę i świadomie staniemy do walki przeciw pierwiastkom zła na wyżynach niebieskich, to możemy być pewni zwycięstwa.

W przypadku pytań na dole strony znajduje się formularz kontaktowy.



Dlaczego jestem wolontariuszem - Mirosław Twaróg

Nazywam się Mirosław Twaróg jestem z Limanowej. Jestem wolontariuszem Cyrenejczyka w Diecezji Tarnowskiej już 4 rok, należę do Liturgicznej Służby Ołtarza (LSO),  RCS-u i Scholi PPT, Wolontariatu ŚDM-u oraz KSM-u. Od 3 lat byłem Prezesem Szkolnego Koła Caritasu im. Bł. Karoliny Kózkównej w ZSTiO w Limanowej im. Jana Pawła II i do końca kwietnia chodziłem do 4 klasę Technikum i wtedy właśnie kończyła mi się moja kadencja. Czyli tu chodzi o 4-letnią kadencję na Prezesa SKC-u. A obecnie chodzę do szkoły policealnej na kierunek Technik BHP.  

Dlaczego jestem wolontariuszem?

Wolontariusz z reguły pracuje za darmo. Nie oznacza to jednak, że traci. Zobacz, jakie korzyści wiążą się pracą woluntarystyczną.

- Rozwijasz siebie poprzez pracę na rzecz innych (stajesz się coraz bardziej dojrzały/a emocjonalnie, odpowiedzialny/a za powierzone zadania),

- Poszerzasz własne horyzonty myślowe (stykasz się z nowymi zagadnieniami, poznajesz bliżej problemy społeczne),
- Masz możliwość rozwijania swoich zainteresowań i pasji lub też ich odkrywania,

- Możesz przekazywać swoje umiejętności innym,

- Odkrywasz, co tak naprawdę chcesz robić w swoim życiu,

- Masz szansę poznać ciekawych ludzi, pracujących w organizacjach pozarządowych oraz charakter pracy wykonywany w tych organizacjach,

- Możesz nabyć niezbędne umiejętności do wykonywania przyszłej pracy zawodowej,

- Wolontariat może być dla ciebie początkiem pracy zawodowej,

- Jeżeli już pracujesz zawodowo, a twoja praca nie przynosi ci satysfakcji, wolontariat daje ci szansę robienia tego, co naprawdę lubisz,

- Możesz zobaczyć radość i uśmiech na twarzy osób, którym pomagasz,

- Jeżeli nie wiesz, co zrobić ze sobą, praca dla innych sprawi, że poczujesz się potrzebny,

- Wolontariat daje ci szansę wyjazdu za granicę, gdzie poprzez pracę dla innych poznajesz inną kulturę,

- Masz szansę w jakimś stopniu zmienić świat wokół siebie!

- Wolontariat pozwala odbyć ciekawych praktyk zawodowych i uzyskania doświadczenia. Z tego punktu widzenia wolontariat jest swego rodzaju kontynuacją kształcenia, którego efektem jest lepsza pozycja na rynku pracy.

Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany, obdarowany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
Jan Paweł II

 

Być wolontariuszem – dwa proste słowa, a tak wiele mogą znaczyć. Jedni uważają, że aby nim być, koniecznie trzeba należeć do specjalnej grupy, stowarzyszenia, czy też jakiejkolwiek organizacji zajmującej się pomocą. Dla mnie to pojęcie ma dużo większe znaczenie. Praca wolontariusza nie kończy się na przynależności do jakiejś grupy i wykonywaniu ściśle określonych obowiązków. Trzeba nim być 24 godziny na dobę.
W najprostszy sposób pomagać bliźniemu w codziennych życiowych sytuacjach. Wolontariusz powinien się kształcić i podążać drogą życzliwości i miłości do bliźniego. Mamy sporo szans, a wręcz na każdym kroku trafia się możliwość okazania swojej dobroci i miłości do ludzi.
Każdy człowiek pragnie żyć w świecie, w którym jest więcej dobra niż zła. Niestety większość ludzi poprzestaje tylko na pragnieniu. Na szczęście są tacy, którzy przechodzą do czynów. Stwarzają lepszy świat poprzez rozdawanie promyków radości i miłości otaczającym ich ludziom każdego dnia. Wówczas, nawet tego nieświadomi, zyskują miano wolontariuszy. Najlepszym tego przykładam jest Jan Paweł II, który powiedział i sam stosował się do tych słów: Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest i nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi.
Jestem wolontariuszem w Cyrenejczyku, należę do Liturgicznej Służby Ołtarza (LSO),  RCS-u i Scholi PPT, Wolontariatu ŚDM-u oraz KSM-u. Byłem Prezesem Szkolnego Koła Caritasu im. Bł. Karoliny Kóżkównej w ZSTiO w Limanowej im. Jana Pawła II przez te prawie 4 lata trwania mojej nauki w Technikum.  Wspólnie z liczną grupą osób należących do koła  organizujemy zbiórkę pieniędzy na adoptowanego ( adopcja na odległość) małego Afrykańczyka( z Burundi)  przez moją szkołę  i zbiórkę żywności w sklepie. Lubię pomagać ludziom niepełnosprawnym w czasie spotkań comiesięcznych , pielgrzymki na Jasną Górę i za zagranicą, albo w czasie oaz.
Powodów, dla których to robię jest wiele. Najważniejsze jest dla mnie widzieć uśmiech i iskierki wdzięczności w oczach człowieka, któremu pomogłem. Jego radość jest dla mnie największym skarbem, który mogę od niego otrzymać. Wówczas czuję, że dostałem o wiele więcej niż dałem i mój wysiłek nie idzie na marne. Wiem, że jestem komuś potrzebny i ta świadomość dodaje mi pewności siebie, podnosi moje poczucie własnej wartości. Maria Konopnicka napisała piękne słowa: A gdy serce twe zamroczy myśl, że żyć nie warto, z łez ocieraj cudze oczy choćby twoich nie otarto. Niesienie pomocy i wsparcia innym, jest jednocześnie lekarstwem dla nas samych.
Wolontariat to nie tylko przyjemność i satysfakcja, ale także wielki trud, dużo wyrzeczeń, przełamywanie własnych barier. To prawdziwa szkoła życia, która przygotowuje nas do stawiania czoła prawdziwym problemom w dorosłym życiu. Nieraz jest ciężko, nieraz przychodzi zniechęcenie, ale świadomość, że ktoś nas potrzebuje dodaje motywacji, pomaga kształtować w nas silną wolę i zdolność do poświęcenia. Jest to także wielka odpowiedzialność za ludzi którym niesie się pomoc. Wolontariusz jest zazwyczaj obdarzany dużym zaufaniem, i musi dbać o to, aby tego zaufania nie nadużywać.
Będąc wolontariuszem mogę poznać wielu wspaniałych ludzi, którzy mają ten sam cel, co ja i patrzą w tym samym kierunku. Takie znajomości są w stanie przetrwać wiele lat. W dzisiejszym świecie szczególnie trudno jest znaleźć człowieka, kierującego się w życiu szlachetnymi wartościami, a wolontariat właśnie z takich ludzi się składa. Ponadto teraz mam świadomość, że kiedy ja będę potrzebowała kiedyś pomocy, dostanę ją. To daje mi poczucie bezpieczeństwa.
Często spotykam się w życiu z pytaniami rówieśników: Jak znajdujesz na to wszystko czas? Czy naprawdę robisz to wszystko za darmo?! Trudno mi wtedy odpowiadać, bo sam nigdy nie stawiałem sobie takich pytań. Zawsze jest odpowiednia pora, by nieść pomoc potrzebującym, na to nigdy nie szkoda mi czasu. I nigdy nie przyszło mi nawet do głowy, że mógłbym brać za to pieniądze. Uważam, że taka jest moja ludzka powinność wobec bliźniego. Dzień w którym ludzie zaczną płacić za dobre serce będzie chyba dniem upadku człowieczeństwa.

Mirosław Twaróg